Szczypiornistki przegrały w Łodzi

Szczypiornistki przegrały w Łodzi

Nie udało się sprawić niespodzianki piłkarkom ręcznym Dwójki PWSIiP Łomża. W piątej kolejce grupy A rozgrywek pierwszej ligi łomżanki uległy na wyjeździe ChKS PŁ Łódź 20-30. – Na wyniku zaważyły przede wszystkim proste błędy i brak skuteczności – mówi trener Janusz Świętoń.

Jeszcze przed wyjazdem do Łodzi, kapitan łomżyńskiej drużyny Aneta Konert mówiła, że ją i jej koleżanki czeka najtrudniejszy mecz ze wszystkich, które do tej pory rozegrały. Nasze szczypiornistki nie przestraszyły się jednak wyżej notowanych rywalek i rozpoczęły bardzo dobrze. W 8. min po skutecznym ataku Michaliny Gryczewskiej prowadziły 5-3. Później spotkanie się wyrównało i na prowadzenie wychodziła raz jedna, raz druga drużyna. Na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy na tablicy świetlnej widniał wynik 10-10. Niestety od tego momentu inicjatywę przejęły gospodynie, które były przede wszystkim skuteczniejsze w ataku. Przestój w grze łomżanek spowodował, że do przerwy przegrywały one różnicą trzech goli (12-15). W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ zmianie, zespół z Łodzi systematycznie powiększał przewagę i wygrał ostatecznie 30-20.

Mimo porażki trener Janusz Świętoń uważa, że jego podopieczne rozegrały niezłe zawody. – Broniliśmy bardzo dobrze przez cały mecz, zabrakło przede wszystkim skuteczności w ataku. Były momenty, kiedy mogliśmy podwyższyć prowadzenie, albo dogonić przeciwnika. Jednak w obu przypadkach dziewczyny popełniały proste błędy, bo albo nie wykorzystywały sytuacji, albo gubiły piłkę – podsumowuje pojedynek w Łodzi. – To są młode szczypiornistki, które nigdy nie grały na takim poziomie. Z każdym treningiem i meczem podnoszą swoje umiejętności. Każda porażka czegoś uczy. Na pewno przeanalizujemy ten pojedynek i wyciągniemy wnioski, aby w następnych spotkaniach zagrać lepiej i skuteczniej – mówi Świętoń.

Najskuteczniejszą zawodniczką w zespole Dwójki PWSIiP była Michalina Gryczewska. Popularna “Miśka” rzuciła 4 bramki. To nie był dzień Amandy Szymborskiej, która od początku była kryta indywidualnie, a w dodatku pojechała do Łodzi z kontuzją barku. W jej miejsce Janusz Świętoń wprowadzał na parkiet Martynę Matysek. Młoda rozgrywająca trzykrotnie pokonała bramkarkę ChKS PŁ Łódź. – Martyna bardzo dobrze wprowadziła się do gry. Jest to dziewczyna, która ma doskonałe warunki. Świetnie spisywała się podczas treningów, jednak w meczach brakowało jej pewności siebie. Mam nadzieję, że po tym spotkaniu będzie coraz lepiej – ocenia swoją podopieczną trener Świętoń.

Kolejny mecz w rozgrywkach pierwszej ligi szczypiornistki Dwójki PWSIiP Łomża rozegrają przed własną publicznością. W sobotę 11 listopada o godz. 16 w hali II Liceum Ogólnokształcącego podejmą KS AP Poznań.

 

UM Łomża

Related posts

Leave a Comment