Pobiegli dla zdrowia

Pobiegli dla zdrowia

Blisko 180 biegaczy stanęło na starcie 7. Półmaratonu Łomżyńskiego o Puchar Prezydenta Miasta Łomża. W biegu głównym w kategorii mężczyzn zwyciężył Mariusz Dembowski z Lidzbarka Welskiego. Wśród kobiet triumfowała warszawianka Sylwia Bondara. Z dobrej strony pokazali się również reprezentanci naszego miasta.
– Dlaczego biegamy? Dla zdrowia – nakreśla główną ideę Półmaratonu Łomżyńskiego Mariusz Niziński ze Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Sportu dla Wszystkich “Biegamy dla Zdrowia”. Dyrektor organizacyjny biegu już po raz siódmy wyruszył w trasę z charakterystycznym transparentem “POZDRAWIAM”. Spośród niemal 180 zawodników, którzy wystartowali w samo południe spod Ratusza, ponad 50 stanowili łomżanie. – Cieszymy się z każdego uczestnika z Łomży – mówi Niziński, podkreślając, że “ten bieg jest przede wszystkim dla mieszkańców naszego miasta”. Tradycyjnie do przebiegnięcia były trzy dystanse: 5 km, 10 km i 21 km.

Na tym głównym bezkonkurencyjny okazał się Mariusz Dembowski z Lidzbarka Welskiego. – Jetem bardzo szczęśliwy, warto było przejechać te 200 km i tu wystartować – mówił. Linię mety przekroczył z czasem 1:14:53. Tuż po zawodach przyznał, że rywalizować musiał przede wszystkim z własnymi słabościami. – Rywale zostali daleko z tyłu i niemal od samego początku biegłem sam. Pierwsze 10 km wydawało się być łatwe, ale z powrotem było już dużo ciężej. Najważniejsze jednak, aby się nie poddawać i konsekwentnie dążyć do celu – powiedział zwycięzca, który od kilku lat bierze udział w mniejszych bądź większych zawodach biegowych. Jednym z lepszych wyników jakie odnotował było 18. miejsce w ORLEN Warsaw Marathon w 2016 roku. Bardzo dobry rezultat w rodzinnym mieście osiągnął Adam Szydlik, kończąc półmaraton na drugim miejscu. – Cóż mogę powiedzieć? Bardzo się cieszę! Najgorszy był ostatni podbieg. Wiedziałem, że jak go pokonam to będzie dobrze – opowiadał. W kategorii pań zwyciężyła warszawianka Sylwia Bondara. Ale… – To nie był łatwy bieg – przyznała. – Dużo podbiegów, ale trasa naprawdę przepiękna, wiele niesamowitych widoków i warto tu przyjeżdżać – mówiła zawodniczka klubu Jacekbiega Running Team, nie wykluczając kolejnego startu za rok. Dwunastą lokatę w klasyfikacji kobiet zajęła posłanka Ziemi Łomżyńskiej Bernadeta Krynicka. Był to dla niej pierwszy w życiu start w półmaratonie. – Jestem ogromnie szczęśliwa. To było moje marzenie. Jeszcze to do mnie nie dociera, że udało mi się ukończyć ten dystans – mówiła chwilę po ukończonym biegu. – Trasa była bardzo wymagająca z dużą ilością podbiegów – przyznała. Na metę wbiegła razem ze swoją koleżanką Lucyną Antecką. Krynicka nie ma wątpliwości, że warto brać udział w takich imprezach. – Bieganie to doskonały trening charakteru, osobowości – przekonuje. Również na co dzień stara się aktywnie spędzać czas, trzy razy w tygodniu pokonuje po kilkanaście kilometrów.

Pobiegli dla zdrowia

Bieg na 10 km wygrał, pochodzący z Piaseczna, Marcin Stupak. Na co dzień trenuje w jednym z warszawskich klubów lekkoatletycznych. Na tak długim dystansie poza stolicą jeszcze nie biegał. – Liczyłem na fajny, kameralny bieg w ładnej okolicy i się nie zawiodłem. Na trasie słychać było szum ptaków, nie to co w Warszawie, gdzie dominuje szum przejeżdżających samochodów – mówił o pozasportowych walorach startu nad Narwią. Pierwsze miejsce dał mu wynik 0:38:08. – Nie był to bieg na “życiówkę”, ale jestem zadowolony z osiągniętego rezultatu – podkreślał. Jak mówił kluczem do zwycięstwa było “równomierne tempo”, które pozwoliło mu kontrolować bieg od startu do mety. Wśród kobiet najszybciej pobiegła Dominika Duda. Biegaczka z Turośli przyznała, że trasa była momentami ciężka, ale spodziewała się takich warunków. – Byłam przygotowana, startowałam tu już w ubiegłym roku w półmaratonie. Byłam wtedy trzecia. Bieganie to dla niej sposób na życie. W poważniejszych zawodach startuje od dwóch lat. Zawsze daje z siebie wszystko. Bo jak twierdzi, inaczej nie potrafi. Trzecia na metę przybiegła łomżanka Paulina Sadowska. – Trenuję amatorsko. Przed startem nic nie zakładałam. Chciałam po prostu dobrze pobiec. No i uważam, że to się udało – podsumowała swój występ.

Dystans 5 km najszybciej pokonał Mateusz Nowak ze Zbójnej. – Trasa była bardzo ciężka, szczególnie końcówka wymagała nakładu sporych sił – komentował “na gorąco”. Bieganie to jego pasja od najmłodszych lat. Startuje też w półmaratonach. Tuż za nim uplasował się łomżanin Mirosław Chmielewski. – Dałem radę, choć w końcówce na ostatnim kilometrze było ciężko – krótko podsumowuje swój start. W kategorii kobiet najlepsza okazała się Angelika Boruc z Siemiatycz. Piętnastolatka trenuje w Lekkoatletycznym Klubie “Sprinter”, jest również reprezentantką kadry województwa podlaskiego. – Udało się! – cieszyła się wspólnie ze swoją klubową koleżanką Zuzanną Waszkiewicz, która stanęła na drugim stopniu podium. Biega od V klasy szkoły podstawowej. Na start w Łomży namówił ją trener. – Na poczatku się zastanawiałam, ale później pomyślałam “co mi szkodzi” – opowiadała nastolatka.

Pobiegli dla zdrowia

Sponsorem głównym sportowego wydarzenia było Miasto Łomża. Ratusz przeznaczył na jego organizację 10 tys. zł. – Chciałbym serdecznie podziękować Panu Prezydentowi Mariuszowi Chrzanowskiemu za przychylność dla naszych działań. Dzięki wsparciu jakie otrzymaliśmy, ten bieg po raz kolejny mógł się odbyć – podsumowuje Niziński.

 

Źródło: UM Łomża

Related posts

Leave a Comment