Mieszkańcy Łomży poznawali kulturę i sztukę ludyczną [FOTO]

Mieszkańcy Łomży poznawali kulturę i sztukę ludyczną [FOTO]

W niedzielę 29 lipca, po raz pierwszy w Łomży, odbył się Festiwal Sztuki Ulicznej. Starym Rynkiem zawładnęli wędrowni aktorzy, akrobaci, cyrkowcy i muzycy, którzy przez całe popołudnie bawili łomżyńską publiczność i przejeżdżających turystów swoimi niezwykłymi występami.

Festiwal rozpoczął się od Miasteczka Cyrkowego „FRIKart”, w którym widzowie zostali wciągnięci w magiczny świat sztuki cyrkowej. Były zabawy z gigantycznymi bańkami mydlanymi, rolkowa zjeżdżalnia, a także nauka chodzenia na linie, na szczudłach oraz żonglerki. Nie zabrakło również innych atrakcji, dzięki czemu każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Do sztuki cyrkowej nawiązywał „Bill Bombadill”. Pochodzący z Wrocławia artysta zaprezentował swoje magiczne talenty ze świata żonglerki, akrobatyki i pantomimy. Wszystkie swoje sztuczki wykonywał w niezwykle zabawny sposób i przy zaangażowaniu publiczności.

Połączenie akrobatyki oraz tańca w interaktywnej oprawie przybliżył duet „Śpiewające Trampki”. Swoim pokazem artyści z Krakowa przenieśli publiczność do magicznego świata akrobacji, w którym grawitacja przestała mieć znaczenie.

Muzyczną częścią Festiwalu był wytęp „Lublin Street Band”. Grający na instrumentach muzycy zaprezentowali szalone improwizacje i autorskie kompozycje utworów znanych z filmów, a także piosenki z gatunków jazz i funk.

Jedną z głównych części niedzielnego wydarzenia były dwa spektakle autorstwa austriackiego teatru „Irrwisch Straßentheater”. W pierwszym, zaprezentowanym pod namiotem z uwagi na padający deszcz, trzej aktorzy zamienili się we włóczęgów, którzy pomimo biedy potrafią odnajdywać radość we wszystkim co wspólnie robią. Skakali, opowiadali historie, wykonywali akrobacje, grali na bębnach i śpiewali, wzbudzając co chwilę salwy śmiechu wśród widowni. W drugim przedstawieniu zamienili się w szalone postacie we frakach i na szczudłach. Tym razem aktorzy nic nie mówili, ale równie dużo co wcześniej robili. Zatrzymywali przejeżdżające samochody, zaczepiali przechodniów, zabierali widzom jedzenie. Wszystko oczywiście w niezwykle zabawny sposób i przy zaskoczeniu, ale też aprobacie wciąganych w zabawę widzów.

Niestety, ze względu na warunki atmosferyczne, niektóry występy musiały zostać skrócone, a do skutku nie doszedł pokaz ognia w wykonaniu dziewcząt z grupy „Mamadoo Fireshow”.

Mieszkańcy naszego miasta, którzy oglądali występy artystyczne nie ukrywali, że są one niezwykle ciekawą propozycją spędzenia czasu wolnego, która zbliża do siebie ludzi. Ich zdaniem tego typu wydarzenia należy nie tylko kontynuować, ale również rozwijać w Łomży w kolejnych latach.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

UM Łomża

Related posts

Leave a Comment