Łomża uczciła stulecie niepodległości Polski

Łomża uczciła stulecie niepodległości Polski

W całym kraju obchodzone są uroczystości upamiętniające setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. W Łomży odbywają się one pod hasłem „Łomża dla niepodległej”. W ich trakcie m.in. miała miejsce Msza święta w intencji Ojczyzny i uroczysta odprawa pocztów sztandarowych. W Miejscach Pamięci Narodowej składane były kwiaty, a na mogiłach żołnierskich na cmentarzu zapalono znicze. Odsłonięto również nowego orła wieńczącego nagrobek Leona Kaliwody, komendanta drużyn harcerskich i X Okręgu Polskiej Organizacji Wojskowej, który zginął 11 listopada 1918 r. podczas akcji rozbrajania niemieckich żołnierzy.

Łomżyńskie obchody Święta Niepodległości rozpoczęły się od złożenia kwiatów przed tablicą upamiętniającą Romana Dmowskiego w Muzeum Przyrody w Drozdowie, tablicą Marszałka Józefa Piłsudskiego na Domku Pastora oraz we wszystkich łomżyńskich Miejscach Pamięci Narodowej. Tuż po godzinie 12:00 w Katedrze Łomżyńskiej odprawiona została Msza święta w intencji Ojczyzny, sprawowana przez Biskupa Łomżyńskiego Janusza Stepnowskiego. Rozpoczęcie nabożeństwa poprzedziło odśpiewanie „Mazurka Dąbrowskiego”.

W wygłoszonej homilii ordynariusz Diecezji Łomżyńskiej zwracał uwagę, że służba publiczna to szczególna służba państwu, jego instytucjom, społeczności lokalnej, miastu i każdemu konkretnemu człowiekowi. – Zarząd miasta oczywiście nie jest w stanie spełnić wszystkich pragnień, ale zapewne stara się, aby wyjść naprzeciw drugiego człowieka – mówił biskup Janusz Stepnowski podkreślając, że ci którzy mają odpowiedzialność za innych, muszą ciągle pamiętać, że ten czas który im dał Pan Bóg i swoje zdolności, mają poświęcić dla drugiego człowieka. Przypomniał, że dzień 11 listopada to dziękczynienie dla wszystkich, którzy służyli dla kraju, aby on był wolny. – W tym dzisiejszym dniu możemy zapytać, ile ze swego życia poświęciłem dla ojczyzny, dla mojego miasta? Ile poświęciłem dla tej konkretnej, małej ojczyzny? – pytał ksiądz biskup zaznaczając, że naszą małą ojczyzną jest Łomża, dla której mamy pracować, poświęcać się całkowicie, nie szczędząc swojego zaangażowania i nie zostawiając go na czasy przyszłe. – Pracować na rzecz tego miasta to znaczy przekazać je kiedyś następnym pokoleniom w dobrej kondycji. I to jest zadanie dla każdego obywatela, aby to miasto nie zbiedniało – mówił bp Janusz Stepnowski zaznaczając, że zamiast zwalać winę na innych, powinniśmy popatrzeć na nas samych. – Nie liczmy na cuda, jak śpiewała obywatelka tego miasta, liczmy na siebie, na nasze zaangażowanie, wszystkich mieszkańców tego grodu, aby kiedyś przekazywać je naszym dzieciom i wnukom w dobrej kondycji – powiedział Biskup Łomżyński, życząc władzom miasta, aby następne lata były szansą do rozwoju i rozkwitu Łomży.

Po Mszy św. odbył się przemarsz pod tablicę Leona Kaliwody na ul. Sienkiewicza, gdzie miała miejsce uroczysta odprawa pocztów sztandarowych. W jej trakcie, w okolicznościowym przemówieniu, przywołując nazwiska Ojców Niepodległości, prezydent Mariusz Chrzanowski podkreślił, że tak jak droga do upadku Rzeczypospolitej wiodła poprzez wewnętrzne konflikty podsycane przez sąsiednie mocarstwa, tak jej odrodzenie możliwe było dzięki współpracy ludzi i środowisk często o odmiennych światopoglądach. – Nasza historia przestrzega nas przed wzajemnymi kłótniami, które mogą być tragiczne w skutkach. Uczy nas, że jeżeli chcemy coś osiągnąć, musimy być zgodni w swoich postanowieniach. To tyczy się zarówno kwestii związanych z dobrem naszej Ojczyzny, jak również lokalnych środowisk – mówił prezydent Mariusz Chrzanowski, życząc w imieniu organizatorów, aby wielkie zwycięstwo naszych przodków budowało poczucie narodowej dumy, a łączące nas dziś myśli dawały nadzieję na lepsze jutro. Okolicznościowe przemówienia wygłosili również posłowie Bernadeta Krynicka i Lech Kołakowski oraz przewodniczący sejmiku województwa podlaskiego Jacek Piorunek.

Po złożeniu kwiatów pod tablicą Leona Kaliwody, na jego mogile na cmentarzu przy ul. M. Kopernika odsłonięty został nowy orzeł, zaprojektowany przez łomżyńską rzeźbiarkę Urszulę Sępkowską. Obecna na uroczystości Magdalena Grzelecka, której babcia była siostrą Leona Kaliowdy, dziękowała prezydentowi Mariuszowi Chrzanowskiemu i Towarzystwu Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej za dbanie o pamięć o nim i jego miejscu pochówku. – Leon Kaliwoda był w moim życiu obecny we wspomnieniach jego siostry, a mojej babci, która od najmłodszych lata opowiadała o swoim wspaniałym bracie, który zostawił swoje życie w Łomży – mówiła podkreślając, że zawierucha wojenna sprawiła, że pamiątek po nim prawie nie ma. – Jedynie co zostało to pamięć, która trwa. Dziękuję wszystkim za to, że ta pamięć jest kultywowana, bo dzięki niej te młode pokolenie wie jaka była nasza historia, jak to się wszystko układało, jakie były tragiczne losy. Marszałek Józef Piłsudski na spotkaniu w Belwederze do mojej prababci, a matki Leona, mówił o nim mój żołnierzyk, mój dzielny kochany żołnierzyk – powiedziała Magdalena Grzelecka zauważając, że zamontowany na zwieńczeniu mogiły wzbijający się w powietrze orzeł, będący symbolem Polski, bardzo porusza.

Organizatorami łomżyńskich obchodów Narodowego Święta Niepodległości byli: Prezydent Łomży, Starosta Łomżyński, Dowódca 13. Batalionu Lekkiej Piechoty w Łomży, Kierownik Warsztatów Technicznych Łomża 2. Regionalnej Bazy Logistycznej, a także Komendant Nadnarwiańskiego Hufca ZHP w Łomży.

 

UM Łomża

Related posts

Leave a Comment